top of page

Pieniądze w Tajlandii 2026 Jak płacić, gdzie wymienić i kursy USD czy EURO

Słuchaj, piszę to na kolanie, siedząc na plastikowym krześle gdzieś w bocznej uliczce Bangkoku. Obok przejechał skuter z całą rodziną i psem, a zapach smażonego czosnku miesza się ze spalinami. Tak wygląda Tajlandia 2026 – niby nowocześnie, niby AI wszędzie, a i tak bez papierka w łapie jesteś tu nikim.

Oto mój „brudnopis” o kasie, prosto z frontu :-)


Słuchaj, ten temat z banknotami to nie są żarty – to lokalna obsesja, która może cię kosztować parę stówek, jeśli pójdziesz na żywioł. Rozwijam ten wątek, bo to najczęstszy błąd „świeżaków”.


Dlaczego 100 USD to „Święty Graal”?

W Tajlandii kantory działają inaczej niż u nas. Na tablicy kursów zobaczysz nie jedną, a trzy różne ceny dla dolara. To nie błąd systemu, to hierarchia:

  • Banknoty 50-100 USD: Najlepszy kurs. Różnica potrafi być taka, że przy wymianie tysiąca dolców jesteś do przodu o solidną kolację z owocami morza.

  • Banknoty 10-20 USD: Kurs średni, taki „dla turysty”.

  • Banknoty 1-5 USD: Kurs tragiczny. Traktują to prawie jak bilon, którego nie chce im się przeliczać.

Skąd ta różnica? Kantory potem te pieniądze odsprzedają dalej lub wysyłają do banków centralnych. Operowanie jednym banknotem stustofuntowym jest dla nich logistycznie tańsze niż babranie się z plikiem „jedynek”.


Banknoty w Tajlandii to zdecydowany "Król" płatności
Banknoty w Tajlandii to zdecydowany "Król" płatności

„Duże głowy” i nowa era

Jak pójdziesz do kantoru ze starymi dolarami (tymi z małymi portretami prezydentów w kółkach, sprzed 1996 roku), to usłyszysz krótkie: „No have, no take”.

Dla nich dolar to musi być seria kolorowa (tzw. blue note) albo przynajmniej te nowsze wersje z wielkimi wizerunkami. Dlaczego? Bo te stare najłatwiej było podrabiać i tajskie banki po prostu ich nie chcą. Jeśli już je przyjmą, to po kursie tak nędznym, że aż zaboli.

Stan banknotu: Bądź jak jubiler

To nie Polska, gdzie pani w okienku sklei banknot taśmą i powie „będzie żył”. W Tajlandii kantor to laboratorium. Pani wyciągnie lupę i sprawdzi:

  1. Czy nie ma pieczątek? (Często kantory w Egipcie czy Turcji stemplują banknoty – w Tajlandii to dyskwalifikacja).

  2. Czy nie ma napisu długopisem? Nawet mała kropka czy cyferka sprawia, że banknot jest „brudny”.

  3. Czy nie jest naddarty? Nawet 1 mm nacięcia na krawędzi to wyrok.


Jak to ogarnąć?

  1. Idziesz do banku w Polsce i mówisz: „Poproszę 100-dolarówki, serie po 2013 roku, stan kolekcjonerski”.

  2. Sprawdzasz każdą setkę pod światło. Jak widzisz jakiekolwiek bazgroły albo zagięcia jak po praniu – proś o inny.

  3. Pakujesz je do sztywnej koperty. Nie wkładaj ich do portfela, gdzie się zgięte wpół „wyrobią”. Mają być proste jak strzała.


Dlaczego to ważne? Bo jak zostaniesz z „brudną” stówą, której nikt nie chce wymienić, a na karcie akurat skończy się limit, to zostaje Ci tylko pójście do dużego banku, godzina stania w kolejce, spisywanie paszportu i kurs, po którym odechce Ci się wakacji.


Słuchaj, ten punkt to jest absolutny fundament. Jeśli pójdziesz do pierwszego lepszego kantoru w hali przylotów, tam gdzie odbierasz bagaż, to gratuluję – właśnie zasponsorowałeś nową furgonetkę tajskiemu bankowi. Tam kursy są „dla odważnych” (czyt. nieświadomych).

W Pillar Shrine też nie wypali za dary dla buddy - sorry only cash babe
W Pillar Shrine też nie wypali za dary dla buddy - sorry only cash babe

Pomarańczowi vs. Zieloni (Wojna Kolorów)

To jest najzabawniejszy wątek. Istnieją dwie oddzielne firmy: SuperRich Thailand (zieloni) i SuperRich 1965 (pomarańczowi). Legenda głosi, że to efekt kłótni w rodzinie założycieli.

  • Kto lepszy? Szczerze? Różnice są kosmetyczne. Zieloni uchodzą za „tych bardziej prestiżowych” i czasem mają kurs lepszy o 0,01 THB, ale pomarańczowi mają więcej punktów. Jak widzisz któryś z nich – wbijaj śmiało. Każdy inny kantor (SCB, Kasikorn, Bangkok Bank) przy nich wymięka.


Akcja: Lotnisko Suvarnabhumi (BKK)

Zapamiętaj tę trasę, bo będziesz zmęczony po locie i łatwo dać się skusić naganiaczom:

  1. Lądujesz, przechodzisz imigrację, odbierasz bagaż. Ignorujesz wszystkie kantory po drodze.

  2. Zjeżdżasz windą lub ruchomymi schodami na sam dół – Poziom B (Basement). Tam, gdzie jedzie pociąg do centrum (Airport Rail Link).

  3. Idziesz do oporu, mijasz kasy biletowe i tam, w takim ciemniejszym zaułku, zobaczysz „zagłębie kantorów”.

  4. Będzie tam SuperRich (pomarańczowy), czasem zielony, i parę innych (np. Value Plus). Porównaj kursy na ekranach – zazwyczaj są identyczne co do satanga.


Dlaczego warto postać w tej kolejce?

Różnica na wymianie np. 1000 USD między „zwykłym” kantorem na górze a SuperRichem na dole to może być nawet 1500–2000 THB. Za tyle masz 3–4 dni solidnego jedzenia albo kilkanaście przejazdów Grabem (tutejszy Uber).

Operacja: Wymiana (Co musisz mieć?)

W Tajlandii nie ma anonimowości przy kasie. Przygotuj się na:

  • Paszport: Bez oryginału (lub bardzo wyraźnego zdjęcia/kserokopii, choć oryginał to pewniak) nikt z Tobą nie rozmawia.

  • Adres w Tajlandii: Czasem zapytają o nazwę hotelu. Wpisują to w system, skanują paszport i dopiero wtedy dają kwit.

  • Przeliczenie kasy: Zrób to przy okienku. Nie dlatego, że kradną (są mega uczciwi), ale po co masz wracać z drugiego końca miasta, jak się machną o stówkę?

  • Ściągnij sobie ich aplikację (tak, SuperRich ma apkę!). Możesz tam sprawdzić kurs na żywo. Jeśli widzisz, że kurs w Google leci na łeb, a w apce wciąż wisi stary, dobry – to znak, żeby szybko biec do okienka.


Moje autorskie plany podróży 👇


Tajlandia 16 dni plan zwiedzania i podróży
€109.00€79.00
Kup teraz
Tajlandia 12 dni plan zwiedzania i podróży
€89.00€59.00
Kup teraz
Tajlandia podróż szyta na miarę
€279.00€199.00
Kup teraz

Ten punkt to jest prawdziwe pole minowe. Bankomaty w Tajlandii wyglądają kolorowo – żółte, fioletowe, niebieskie – ale każdy z nich to mały odkurzacz na Twoje oszczędności. Tu najłatwiej stracić „stówkę” w minutę, nawet o tym nie wiedząc.

Za tuktuka nie zapłacisz kartą :-)
Za tuktuka nie zapłacisz kartą :-)

Dlaczego te 220 THB to zdzierstwo?

Wyobraź sobie, że w Polsce każdy bankomat brałby od Ciebie 25-30 PLN za sam fakt, że wypluł banknoty. W Tajlandii to standard. Nie ważne, czy masz Revoluta Metal, konto Premium, czy kartę z diamentami – prowizję 220 THB pobiera tajski bank (właściciel maszyny), a nie Twój bank w Polsce.

Moja taktyka "Grubego Portfela": Skoro i tak płacisz te 26-28 PLN za operację, to bądź sprytny. Nie wypłacaj po 1000 THB co dwa dni.

  1. Sprawdź, jaki jest limit Twojej karty w aplikacji (np. Revolut).

  2. Sprawdź limit maszyny – większość pozwala na 20 000 THB, a te żółte (Bank of Ayudhya / Krungsri) często dają wyciągnąć nawet 30 000 THB za jednym zamachem.

  3. Wypłacasz raz, chowasz większość do sejfu w hotelu, a przy sobie nosisz tylko tyle, ile potrzebujesz na dany dzień. Jedna prowizja zamiast dziesięciu = oszczędność na 10 obiadów.


Jeśli szukasz auta 🚗 to kliknij link do wyszukiwarki Discover Cars (Discover Cars oferuje najniższe ceny, a my za Twoją rezerwację przez nasz link otrzymamy bonus na prowadzenie bloga i kanału YouTube)



Pułapka DCC: Największy przekręt legalny na świecie

Kiedy już wpiszesz PIN i wybierzesz kwotę, bankomat nagle stanie się Twoim „przyjacielem”. Wyświetli Ci ekran z wielkim napisem:


"Chcesz wiedzieć dokładnie, ile zapłacisz w PLN? Gwarantujemy kurs wymiany!"


Pod spodem zobaczysz dwie opcje. Jedna to "With Conversion" (z przeliczeniem), a druga to "Without Conversion" (bez przeliczenia / w walucie lokalnej).

ZAPAMIĘTAJ: Zawsze, absolutnie zawsze wybieraj WITHOUT CONVERSION.

  • Jeśli wybierzesz "With Conversion", to tajski bank narzuci swój kurs, który jest zazwyczaj o 5-10% gorszy od rynkowego.

  • Jeśli wybierzesz "Without Conversion", bankomat wyśle do Twojego banku (np. Revoluta) prośbę o ściągnięcie X bahtów, a Twój bank przeliczy to po kursie międzybankowym, który jest o niebo lepszy.

Bankomaty chińskie na Chinatown w Bangkoku - level master
Bankomaty chińskie na Chinatown w Bangkoku - level master

Który bankomat wybrać?

Wszystkie biorą 220 THB, ale różnią się „gościnnością”:

  • Żółte (Krungsri): Moi faworyci. Często mają najwyższe limity jednorazowej wypłaty (30k THB).

  • Fioletowe (SCB) i Niebieskie (Bangkok Bank): Solidne, znajdziesz je przy każdym 7-Eleven.

  • Zielone (Kasikorn): Też spoko, bardzo popularne.


"Zjadło mi kartę!" – jak tego uniknąć?

W Tajlandii jest inna kolejność operacji niż często w Europie:

  1. Wkładasz kartę.

  2. Wpisujesz PIN i kwotę.

  3. NAJPIERW WYCHODZI GOTÓWKA.

  4. Dopiero potem bankomat pyta, czy chcesz potwierdzenie i oddaje kartę.

Ludzie często biorą kasę, cieszą się jak dzieci i odchodzą od bankomatu, zostawiając kartę w środku. Maszyna po minucie ją wciąga dla bezpieczeństwa. Czekaj do końca, aż karta wyjdzie!


Mój "brudny" tip na ominięcie prowizji (Dla zdesperowanych):

Jeśli masz czas i paszport pod ręką, możesz wejść do oddziału banku (fizycznego budynku) i poprosić o Cash Advance. Dajesz im kartę i paszport, oni ją „przeciągają” przez terminal i wypłacają Ci kasę w okienku. Często (choć nie zawsze) omijasz wtedy te 220 THB prowizji. Ale uwaga – niektóre banki już się wycwaniły i też doliczają opłatę, a kolejki bywają mordercze.


No to na koniec tej brudnej rozkminki – wisienka na torcie, czyli jak żyć za te bahty i nie wylądować w tajskim pierdlu. Słuchaj uważnie, bo tu kończą się żarty, a zaczyna prawdziwa szkoła przetrwania.


Latasz dronem w Tajlandii ? rób to z głową i ubezpiecz siebie i drona przed podróżą w AeroPolisa już za 70 złotych rocznie i lataj bezpiecznie! Ofertę znajdziesz w linku



Revolut i inne bajery: Kiedy karta to śmieć?

Karty w Tajlandii są jak klimatyzacja – fajnie, że są, ale jak wysiądą, to spływasz potem.

  • 7-Eleven (Twój drugi dom): To centrum wszechświata. Kupisz tu wszystko, od tostów z serem po bilety na prom. Ale uwaga: mimo że technologia idzie do przodu, w 2026 r. większość "siódemek" nadal twardo trzyma się zasady minimum 200 THB przy płatności kartą. Chcesz jedno piwo i paczkę chipsów? Wyciągaj drobne. Chcesz zrobić zapas wody na tydzień? Karta przejdzie.

  • Wirtualne portfele: Apple Pay i Google Pay wchodzą powoli, ale nie licz na nie na prowincji. Jak nie masz fizycznego plastiku albo gotówki, to będziesz zmywał gary u pani od zupy.

  • Gdzie karta przejdzie bez bólu? Grab (tutejszy Uber), duże supermarkety (Lotus, Big C), centra handlowe typu Siam Paragon i droższe hotele. Reszta to królestwo "papiera".


Szybka ściąga (Luty 2026) – ile to właściwie kosztuje?

Nie daj się zrobić w bambuko. Ceny w turystycznych miejscach latają jak szalone, ale trzymaj się tych widełek:

Kurs dla leniwych: 100 THB = ok. 11.50 - 12.00 PLN. Najłatwiej mnożyć bahty przez 0,12 i masz wynik.


Notatka na marginesie: Król to nie celebryta

To jest punkt, w którym kończą się heheszki. W Tajlandii obowiązuje prawo Lese-majeste – jedno z najsurowszych na świecie.

  • Banknot to nie papier: Na każdym jest wizerunek Króla.

  • Sytuacja: Upada ci banknot, wieje wiatr, chcesz go przytrzymać butem. STOP! Nadepnięcie na pieniądz to bezpośrednia obraza monarchy. Ludzie szli za to siedzieć na lata.

  • W portfelu: Nie gnieć banknotów w kulkę, nie bazgraj po nich. Traktuj je z szacunkiem, a unikniesz kłopotów, o których nawet nie chcesz śnić.

I jeszcze jedno: Jak usłyszysz w miejscu publicznym hymn (codziennie o 8:00 i 18:00), to stań na chwilę w miejscu. Wszyscy tak robią. To nie jest moment na szukanie drobnych w kieszeni.


Dobra, zupa zjedzona, kursy sprawdzone (za 1 USD w SuperRich dają teraz ok. 31.10 THB – całkiem nieźle).


Jeśli szukasz auta 🚗 to kliknij link do wyszukiwarki Discover Cars (Discover Cars oferuje najniższe ceny, a my za Twoją rezerwację przez nasz link otrzymamy bonus na prowadzenie bloga i kanału YouTube)


Zarezerwuj nocleg na 🏬 Booking.com przez nasz link ty dostaniesz najlepszą cenę, a my grosz na prowadzenie bloga. Jeśli szukasz tanich 🎫 biletów lotniczych to najlepsze ceny znajdziesz w Skyscanner.pl to wg mnie najbardziej intuicyjna wyszukiwarka dostępna w internecie. Kliknij link i ciesz się najniższymi cenami biletów lotniczych ✈️


Zaglądnij na nasz Patronite lub postaw nam kawkę ☕️, będziemy wdzięczni za każde wsparcie, które przeznaczymy na utrzymanie kanału YouTube oraz bloga.


Intensive to produkt bliźniaczo podobny do Revoluta z tym, że oparty na polskim koncie w mBanku. Karta gwarantuje płatność w ponad 150 walutach z kursem przewalutowania VISA czyli bez pośredniczących banków lokalnych. Polecam w ciemno.


Latasz dronem na wakacjach ? rób to z głową i ubezpiecz siebie i drona przed podróżą w AeroPolisa już za 70 złotych rocznie i lataj bezpiecznie ofertę znajdziesz w linku


Jeśli szukasz ubezpieczenia podróżnego to w tym linku znajdziesz 10% rabatu na ubezpieczenie podróżne w Warta


Spontaniczna wycieczka z przewodnikiem, na szybko ogarniesz to z GetYourGuide sprawdź!




Created by Wypad z kraju do raju

bottom of page